WIELKA KSIĘGA OBJAWIEŃ Moja Jezusa Chrystusa Romualda Statkiewicza

Temat: Prysznic - kobiet i mezczyzn

Oj w ogóle sposoby mycia sie facetów pomińmy najlepiej milczeniem bo to jest momentami obleśne. Ja na Waszym miejscu wolałabym sie myć po damsku niż być niedomyta. Ble!

Zgadzam się z przedmówczynią. Lepiej być przesadnie czystym, niż niedomytym . Ja znam takiego jednego kolesia, na sam widok którego robi mi się niedobrze, bo jest zawsze niedomyty, wiecznie czuć od niego potem na kilometr, chodzi non stop w tych samych, przepoconych rzeczach, a do tego, jak zaczyna mówić, to można umrzeć od "aromatu", jaki się wydobywa. Całą klasa nie raz i nie dwa dawała mu delikatne aluzje, chamskie docinki, żarty, a wręcz mówiła to wprost. Niestety kolega niewiele sobie z tego robi. Na szczęście już z nim do klasy nie muszę chodzić .
Źródło: blueforum.eu/viewtopic.php?t=1518



Temat: Zakaz sprzedaży piwa na stadionach
Moim zdaniem alkohol powinien zniknąć ze stadionów. Dlaczego?
Nie u wszystkich, ale u wielu wywołuje niekontrolowaną agresję. Rozumiem Figaro, że chciałbyś napić się piwa w trakcie zawodów, ja równiez nie stronie od tego trunku, ale trzeba spojrzeć na to w szerszym ujęciu. Wiele osób nawet po wypiciu piwa czy dwóch traci kontrolę nad sobą, zachowuje się w chamski, niekulturalny sposób co stanowi dobrą pożywkę do utarczek pomiędzy kibicami. To, że Ty jesteś odpowiedzialny, Twoi znajomi, 90% innych kibiców, to nie znaczy, że wszyscy tacy będą Zgodze się też z Rachu, że czasami człowiek chcąc nie chcąc zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, czasami wbrew sobie.

A co do samego kibicowania. Od prawie piętnastu lat jestem fanem Realu Madryt. Wielu moich kolegów, znajomych kibicuje Barcelonie, czyli jak wiadomo największemu rywalowi "Królewskich". Nie przeszkadza mi to jednak w żadnym stopniu w utrzymaniu bardzo dobrych relacji z nimi, wyjściu na piwo, impreze itp. Co najwyżej zdarzają się żartobliwe docinki. Jak np po ostatnich meczach LM: "Real 1/8 Madryt" albo "Real...Co?...4:0!!! " itp
Oczywiście, że przeżywam porażki swojej ukochanej drużyny, ale nie widze powodu, żebym wyładowywał swoje emocje na innych osobach
Nie rozumiem tej nienawiści, która siedzi w ludziach. Byłem na kilku meczach pierwszoligowych i niestety zamiast prawdziwego dopingu zdarzały się pełne nienawiści wyzwiska w kierunku przeciwnej drużyny. Czy na tym polega kibicowanie swojej drużynie?
Nie, te chamskie zachowania, agresywne reakcje świadczą raczej o niedojrzałości.
Źródło: biathlon.pl/forum/viewtopic.php?t=483


Temat: Afera wokół książki o Wałęsie
" />
">
Na 100% niekoniecznie będzie wiadomo. A to dlatego, że wbrew temu co napisał kilka postów wyżej Wiśnia, wcale nie każdy "dziennikarzyna może się w ubeckich śmieciach babrać".


protestuje, to nie ja napisalem!

A faktycznie. Przepraszam.
Brawo koledzy! To są w końcu "rozmowy na poziomie"-bez chamstwa i docinków! Niech inni biorą z Was przykład!
Źródło: forum.hard-core.pl/viewtopic.php?t=24127


Temat: Związki klasowe
" />Ja jestem w takim związku, niedługo minie pół roku. I nie narzekamy. Taki układ - jak wszystko zresztą - ma swoje plusy i minusy.

W naszym przypadku sytuacja jest miła o tyle, że ludzie z klasy są za nami, dużo z nich widziało "początki" nas i trzymało za nas kciuki. I kibicują nam do dzisiaj :) Nie ma jakiejś zazdrości ze strony moich koleżanek czy to kumpli chłopaka, chamskich komentarzy, docinek.

Trzeba tylko pilnować żeby cała sytuacja wyglądała zdrowo - czyt. nigdy żadne z nas nie wtrąca się gdy drugie rozmawia z kolegami/ koleżankami. Nie spędzamy ze sobą wszystkich przerw - zarówno ja chce spędzać trochę czasu z kumpelami jak i mój Kochany z kumplami. Poza tym nie ma mowy o żadnym mizianiu się, ostentacyjnych pocałunkach i gestach - rozumiem, że ktoś z klasy mógłby mieć coś przeciwko, mógłby sobie nie życzyć takich widoków itp.

Głupotą jest gadanie, że ludzie szybko sie sobą znudzą - wychodzę z założenia, że jeżeli ludziom naprawdę na sobie zależy, jeśli się kochają - to żadne znudzenie się drugą osobą nie w chodzi w grę. Znudzić nam się może osoba, w której jestem zauroczeni, jakaś nudna koleżanka, która gada na okrągło o jednym - ale nie osoba którą kochamy. ;)

I naprawdę fajnie jest mieć chłopaka w klasie - który wstawi się w obronie przed wrednym nauczycielem, który pomoże jak torba ciężka, z którym można pożartować, który po prostu jest obok. Od razu przyjemniej siedzi się te 7,8 h w szkole. A że my mamy to szczęście, że trafiliśmy do tolerancyjnej klasy i obydwoje potrafimy zahamować się gdy to konieczne - jest naprawdę przyjemnie :)
Źródło: alk1b40.nastolatek.pl/forum/viewtopic.php?t=5243


Temat: [eXX] 0w40 jaki to olej jest?
" />nie masz pojecia czlowieku o tym co mowisz. Ci ktorzy sie smieja, cóż SZCZERZE IM WSPOLCZUJE, nic wiecej nie moge zrobic. Jezeli spojrzysz na pierwsze strony tematu zobaczysz ze w fachowy sposob wyjasnilem na czym polegaja klasy jakosci, oznaczenia na olejach etc. Poswiecilem na to pewien czas, nie po to by ktos taki jak Ty w odpowiedzi pisal ze opowiadam bzdury tylko dlatego ze Twoj kolega Józek jezdzi od 30 lat na Kujawskim w Żuku i wszytsko jest ok. Piszesz bzdury, w chamski sposob mi docinasz i poslugujesz sie retoryka rodem z zakladu dla obląkanych. Nie mam przyjemnosci w dyskusji o olejach wyczytwac jakis chamskich docinkow z Twojej strony, co chwile.

Jednym slowem ubostwiaj to GOWNO o symbolu 15w40, a jesli jestes inteligentny to dzieki mnie wiesz juz co znacza symbole po API oraz ACEA.
Źródło: bmw-sport.pl/viewtopic.php?t=4913


Temat: czolg:)
" />Oczywiście zgadzam się. Wiele jest przeróżnych legend sam znam kilka. Ale jeżeli się tego nie sprawdzi to zawsze będzie bajką.
Znam "bajkę" w której szary człowiek robi zdjęcie swoim dzieciom jak stoją na wieży czołgu wystającej z wody. Widziałem zdjęcie pamiętam je doskonale. kilkanaście lat temu jeszcze nie było bajką a teraz wszystko zostało zalane, człowiek wyjechał z rodziną a czołg jest legendą a akumulatory jeszcze dobre bo na fotce światłami mruga. Z czasem wszystko staje się mało prawdopodobne.
Gdybym miał stałą robotę i kase to sam bym jeździł i sprawdzał te legendy, chciałbym na żywo zobaczyć tankietkę. Chciałbym zobaczyć jak kopary opadają co niektórym jakby te tankietki wyciągneli. Wiele bym za to dał. Byłaby to dla mnie niezapomniana chwila.
Wielu tu obecnych jest miastowymi a ja jestem ze wsi. Na wsi wszystko jest inne, różne cuda się zdarzają a w mieście to sami nudziarze. Piwo pija i ludzi szykanują.
Jeżeli już cos jest dla was bajką to zostawcie ludzi w spokoju z ich marzeniami a nie od razu wyśmiewacie. Zacznijcie jeszcze palić za to na stosie albo rozstrzeliwać.
Po co te docinki że akumulatory jeszcze dobre. Chcesz się któryś wyżyć to strzel baranka w ścianę a nie na innych się wyżywać. Takie teksty sa chamskie.
Zresztą co ja tu staram się uzyskać. Byli, są i będą prowokatorzy znudzeni życiem. Człowiek jest jaki jest.


">Ale po wysłuchaniu wszystkich filozofów straciłem wiarę w słusznośc sprawy. Żałuję, ze wszystko spaliłem nawet książkę, w której była wzmianka o nieszczęsnych czołgach.
To dobrze, że z tego rozpędu nie popełniłeś rytualnego harakiri, bo byśmy Cię mieli na sumieniu.

Chciałby kolega co nie?? Dla kolegi to nawet pierdnąć bym nie pierdnął, a tu od razy harakiri. Za dużo browarku, ziółka albo co gorsza mleka.
Źródło: poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?t=66054


Temat: Jaki silnik BL ma obowiązywać w 540
" />Michał, pracuje w branży gdzie klienci artykułują czego chcą i się to uwzględnia, a nie traktuje się ich jak bezwolne owieczki, które jak nawet coś przegłosują to pewnie nie wiedziały co robią...

Jak pisał Luke wystarczy 20 minut na goglach by się przekonać na jakich silnikach 9.5T jeźdżą zawodnicy w innych krajach i przestaje to być czarna magia... jakoś dziwnie gdzie indziej nie robi się z tego wiedzy tajemnej, jak u nas.

Co do Michała...
Masz rację, że jak są zmiany i wypadasz z obiegu to trudno się w pierwszej chwili połapać...

teraz ja
.. nie wiem w jakie branży pracujesz ale demagogia nie jest Ci obca, bo:
- jakby zmiana była przeprowadzona przed sezonem to powracająca osoba była by tak samo zdezorientowana...
- czasy jedynego słusznego silnika i pakietu się skończyły i teraz wszyscy będą musieli nabyć umiejętności nie kopiowania po innych tylko samodzielnej oceny co jest dobre i jak to mierzyć, to może skrócimy dzięki temu dystans do świata choćby w tej dziedzinie, a z umiejętnością dokonywania wyborów naprawdę można żyć i jestem przekonany że Michał sobie poradzi;
- a może spójrz na to z drugiej strony może wrócił bo nastąpiła zmiana.... to chyba dobrze, nie?
Czyli jedynym sposobem by nie dezorientować wracających zasiedzianych, jest nic nie zmieniać, o taki wniosek chodzi?
I wracając do meritum:

A może zmień podejście i napisz jaki silnik BL jest odpowiednikiem Saturna i czy wart testować rozwiązanie minimlanie szybsze niż Saturn czy minimalnie wolniejsze na niezależnych cyklach? Czy też za Zarembą bijemy pianę do chwli rozpoczęcia kolejnego sezonu i wtedy robimy zmianę, tak miesiąc po rozpoczęciu starym zwyczajem bo się może Saturny w końcu skończą.... jak wolisz?

P.S. I serdeczna prośba Michał i nie nazywaj chamskich zachowań na forum swoich kolegów słusznymi docinkami, niektóre rzeczy należy określać takimi jakimi są a nie je usprawiedliwiać poprzez źle dobraną semantykę.
Źródło: forum.rcauto.pl/viewtopic.php?t=46056


Temat: pomocy - matura - jak pójść?
" />smutno mi się czytało Twojego posta bo tez jestem nauczycielem... i to w liceum. "chamscy nauczyciele" - to mocne słowa. mam nadzieję że jednak jest to uogólnienie i znalazłabyś wyjątki. sama dyrektorka jest juz chyba ok skoro zgodziła się na az tak dużą (naprawdę dużą) absencję.

rozumiem Twój problem i myślę, że sama powinnaś go zobaczyć w szerszej prespektywie. koledzy i koleżanki z klasy będą Ci docinać bo pewnie wkurza ich to, że jesteś traktowana inaczej, ze ktoś kto nie chodzi na lekcje tez kończy szkołe tak samo jak oni ( przy mniejszym wysiłku i zaangażowaniu) i uważają to za niesprawiedliwe. czy mogą tak myśleć? niewykluczone , że w tym czasie stałaś się też klasowym kozłem ofiarnym i ofiarą mobbingu?

jeśli chodzi o co, co napisałała na Twój temat klasa - chyba ktoś z nauczycieli wcześniej czyta te charakterystyki i sprawdza, czy nie są niesympatyczne? możesz też powiedziec że nie zyczysz sobie żeby o Tobie czytano.

jeśli chodzi o sam egazmin maturalny, to jeśli naprawdę nie boisz się egzaminów jako takich (tak piszesz), skup się na samym egzaminie. pomyśl, jak jesteś do nich dobrze przygotowana i kompetentna, podejdz do tego zadaniowo. a ludzi postaraj się olać, ba, pomysl sobie ze to juz ostatni dzien z nimi, w tym budynku, i że jestes z tego szcześliwa, jest to dla ciebie wielkie święto i powód do radości.

może powinnaś poprosić o osobną salę? są takie możliwości, choć nie wiem czy nie jest już za pózno na zmiany. ale dowiedzieć się możesz.

postaraj się spróbować szerzej spojrzec na całą tę sytuację (potrzebna by tu chyba była jednak terapia). obawiam się czy ten problem współistnienia z grupą nie będzie się powtarzał na studiach, w pracy?

pozdrawiam i zyczę powodzenia i zmian na lepsze - przede wszystkim tych w Twom myśleniu.
Źródło: lith.nerwica.com/viewtopic.php?t=20390


Temat: Sprzedawanie,dresiarze,sytuacja w klasie.
" />Ja powiem tak, użycie siły to już ostateczność, a takie wyśmiewanie, zaganianie itd. jest na porządku dziennym. Wszyscy mówią, że to normalka, ale człowieka doprowadza do szału - wiem z własnego przykładu. Co do ludzi "ulicy" to prawda, ja jestem neutralny w stosunku do wszystkich. Na moim osiedlu wszyscy ganiają za skinami, ciągają się w dresach itd. Odbiłem nawet od koleżków, z którymi kumałem się od małego. Nie pasuję do nich, ubieram się normalnie, dbam o siebie, a nie, włosy na 0, tygodniowa koszulka i dres. Wczoraj mówili, chodź z nami skinów walić - odpowiedziałem, że nie mam zamiaru dostawać wp... za nich. Jedni i drudzy są bez honoru, 10 na jednego i pojechali. To jest chore, koleś sam zaczepia, ktoś mu odda, a on się rzuca, jakby ten zaczął bez powodu. Chore i nielogiczne. Co do chamskich docinek, to opowiem sytuację ze wczoraj. Ogólnie jestem spokojny, ale wczoraj puściły mi nerwy maksymalnie. Choruję na jelito drażliwe, jak pogoni do kibla, to wiecie, nie ma bata, albo masz tabletkę, albo kibel pod sobą. Tych pierwszych mi akurat zabrakło, jakieś 2 tygodnie temu, poszedłem więc do kumpla z klasy, blisko mieszka. Jeden typ od tamtej pory ciągle mi dogryzał, że jak chce mi się do kibla, to idę do tego kumpla, a nie w domu. Zaczął się śmiać, ciągle jakieś zaczepki, cieszył ten brzydki ryj cały czas, nawet wczoraj na lekcji, szantażował mnie: "Bo powiem panu co robiłeś u ...". Zaczęło się od zwykłego ostrzeżenia z mojej strony, koleś zareagował śmiechem i powiedział. Wszyscy się zaczęli śmiać, podszedłem do typa, złapałem za kudły i mordą o ławkę. Od wczoraj się nie odzywa i bardzo dobrze. Podziwiam więc ludzi, którzy wytrzymują coś takiego. Ja bardzo nerwowo reaguję na takie uwagi, ogólnie nie lubię żartów na mój temat i staram się nie śmiać z nikogo, bo wiem, co ktoś wtedy czuje. Dresiarstwo i cwaniactwo jest wszędzie i tego się nie uniknie. Z całą klasą trzymam dobrze, ani ja nie robię nikomu problemów, nikt nie robi ich też mi, ale zawsze znajdzie się taki jeden, który coś musi psuć. Wszyscy mówią, żeby takie coś ignorować. Zobaczy taki, że dasz się jeździć jak ściera, to będzie kontynuował w najlepsze, dopóki nie dostanie. Szczególnie, że ten koleś co go utemperowałem ma ~180cm wzrostu i jakieś 90kg, wszyscy zwyli z niego. Jak to mówią, najlepszą obroną jest atak, a chamstwo trzeba zwalczać chamstwem - innej rady niestety nie ma. Powiesz komuś, to będą mieli za zaganiacza, niby opinia kolegów się nie liczy, jasne jasne, takie coś ryje psychikę równo. Nawet dla świętego spokoju najlepiej pokazać, że nie jest się jednym z tych, co się dają.
Źródło: alk1b40.nastolatek.pl/forum/viewtopic.php?t=25679


Temat: Elektryczne turbo !
" />O ile wiem (a wiem) kolega Drupi ma inne o wiele ciekawsze zajęcia niż odpisywanie/opisywanie na Chamskie i Głupie Docinki
Źródło: sierrafan.pl/viewtopic.php?t=3756